… Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka…
Dante Alighieri
Każdy z nas kiedyś dzieckiem, to nie ulega żadnej wątpliwości.
Jedni byli łobuziakami, którzy wrzucali babci do kaloszy żabę, inni byli spokojni i w ciszy bawili się, zadowoleni, że nikt nie zawraca im głowy.
Inni bujali w chmurach, schodząc na Ziemię, dopiero na 160 pytanie „Czy zjadłeś wreszcie tę zupę?”
A jeszcze inni zatapiali się w lekturze książek, by potem na czubku drzewa bawić się w kapitana Nemo. (Młodsze pokolenie, uprasza się o to, aby nie mylić z pewnym błazenkiem)
Ach, czasami łezka kręci się w oku za wspomnieniami, wspaniałych czasów, gdy ze zdartymi kolanami ganialiśmy po podwórku, schodząc na dobranockę, która trwała (O ZGROZO) zaledwie kilkanaście minut, by wrócić jeszcze ”na chwilę” na ostatnie chwile zabawy.
„Kiedyś to było…”, powiemy w boomerskim stylu, ale nasze dzieci też tak będą kiedyś mówić…
Ale jak zawsze tym nieco przydługim wstępem, chciałam powiedzieć, że w naszej szkole świętowaliśmy Dzień Dziecka.
Co prawda pogoda chciała nam pokrzyżować szyki, ale wszystko szczęśliwie się skończyło.
Wystartowaliśmy z sali gimnastycznej, gdzie zostaliśmy powitani przez naszą Dyrekcję w osobach pana Dyrektora Pawła Jarosza oraz Wicedyrektor Agnieszkę Odzimek.
Oprócz „standardowych” życzeń z okazji Dnia Dziecka mogliśmy również wysłuchać historii pani Elżbiety Pietronik, którą wsparliśmy naszymi działaniami w szkole.
Chodzi konkretnie o zbieranie zakrętek dla jej chorego syna.
Jak się okazało byliśmy szkołą, która najdłużej zbierała zakrętki na ten zacny cel, skutecznie przyczyniając się do zdecydowanej poprawy zdrowia syna pani Elżbiety.
Widać, nie trzeba być wielkim człowiekiem, by mieć wielkie serce...
Następnie mogliśmy podziwiać pokaz talentów naszej młodzieży, a było tego całkiem sporo: tańce, śpiewy, recytacje, akrobacje, a nawet gra keyboardzie, kiedy mogliśmy wysłuchać kultowego „kawałka” z filmu „Piraci z Karaibów”.
Wszyscy uczestnicy zostali nagrodzeni, a ich wysiłki zostały docenione poprzez gromkie brawa.
Jako, że pogoda okazała się dla nas łaskawa, mogliśmy się udać na dziedziniec szkolny, by tam brać udział w rozgrywkach sportowych oraz licznych konkursach.
Uczniowie poszczególnych klas, wędrowali od „stacji do stacji”, chwaląc się swymi umiejętnościami i wiedzą z różnych dziedzin: muzyki, języka polskiego, matematyki, przyrody, zdobywając przy tym odznaki.
Każda klasa wykonała plakat reklamujący swoją małą społeczność.
Dodatkowo można było wziąć udział w grach i zabawach w rymie hitów, serwowanych przez naszych niezawodnych didżejów.
Liczne kocyki rozłożone na wiosennej murawie, pozwoliły poczuć klimat nadciągającego lata.
Koniec obchodów tego wyjątkowego dnia zakończyliśmy obrzucanie się nawzajem kolorowym proszkiem, tworząc niesamowitą feerię barw.
Największą jednak radość w dziecięcych sercach budził fakt, że wakacje już wyglądają zza rogu, obiecując niesamowite przygody...